Jak zarabiać na naklejkach?

Jak zarabiać na naklejkach

Witam. Bartek z tej strony. Chciałem Ci opowiedzieć moją przygode z naklejkami  która zaczeła się już prawie 10 lat temu. Jak dobrze pamiętam mieszkałem w tedy wraz z byłą żoną w małej wsi niedaleko Bielska-Białej w mazancowicach. Nuda tam była strasza ale za to miałem troszke miejsca w piwnicy na zagospodarowanie.

Tak więc zaczynałem produkcje a raczej nauke obsługi plotera i przygotowanie wzorów aby dało się je wyciąć na ploterze tnącym. Z tego co pamiętam miałem w tedy pcCut 630mm szerokości. Dokładnego modelu niestety już nie pamiętam 🙂

Zapytasz pewnie – Jak zaczynałeś?

To było całkiem dziwne bo niespodziewałem się że tak to się zacznie i w kolejnych latach rozwinie. Zakupiłem ploter ponieważ chciałem produkować dla siebie szablony do areografii. Był to całkiem fajny pomysł ale niestety nie miałem na czym testować lakierowania. A pozatym marny ze mnie lakiernik i malarz :). Tak czy siak zabawa była przednia, wycinałem rózne czaszki, płomienie i tym podobne wzory które następnie tanim areografem zalanym farbą olejną malowałem rózna powierzchnie płaskie. Gdzieś kurcze jeszcze powinienem mieć zdjęcia z tej zabawy.

Jak widzisz początki były trudne. Ale w tedy był to dla mnie wybór albo mam zaciek albo go zetre i malaluje jakieś czachy zeby zakryć przetarty lakier.

Testy i zabawy trwały przez kolejne lata. Z czasem wykonywałem reklamy na vany, lavety a nawet proste szyldy dla znajomych i ich znajomych.

Pierwsza reklama na vanie

Pierwsza reklama na vanie

pierwszy szyld

pierwszy szyld

To były pierwsze prace ale większość naklejek była dla funu. Czyli jakiś smieszny tekst tylko po to zeby rozbawić kogoś kto jedzie za mną. Jak np lux torpeda na jednym z moich samochodów które kiedyś miałem.

lux torpeda

lux torpeda

Zamykajać wstęp jak to się zaczeło musze podkreślić że wiekszość naklejek została wykonana dla znajomych z tak zwanych spotów motoryzacyjnych które całkiem często odbywały się pod głownym tesco na ul. Warszawskiej. Do dziś jest to miejsce często odzwiedzane przez zmotoryzowanych i to nie ważne czy samochodowy czy motocyklowy zlot. Zawsze znalazłem tam 5-10 klientów ktorzy zakupili naklejke a następnie po jakimś czasie znowu zakupili jakiś mój produkt.

W takim biznesie trzeba być świerzym i produkować nowe naklejki z nowymi tekstami hasłami lub logami firm tuningowych.

Wszystko szło dobrze moje hobby się rozwijało do czasu aż w 2014 roku postanowiłem wyjechać z polski do UK i tak też zrobiłem. Na dzień dzisiejszy mieszkam w Leicester. Moje hobby przerodziło się w drobny biznes lub raczej jedną z usług które wykonuje. Reklamy na vany i samochody rodaków sprzedają się całkiem fajnie ale nie jest to głowne moje zajęcie. Oprócz wykonywania usług dla innych przedsiębiorców a raczej samozatrudnionych fachowców wykonuje naklejki które sprzedaje poprzez swoja strone www na której własnie jesteś lub też ebay i etsy. Obecnie szukam innych portali które ułatwią mi sprzedarz i dystrybucje moich naklejek.

Tu musze Ci się przyznać że co kraj to obyczaj i co kraj to inny gust jesli chodzi o naklejki. Ale są również podobne trendy takie jak fakt że śmieszna naklejka zawsze i wszędzie się sprzeda. Śmieszność naklejki to głowny atut który biore pod uwage gdy dodaje jakiś produkt  a raczej determinuje to czy w ogóle to się sprzeda.

W uk raczej najwiekszym rynkiem zbytuu są własciciele samochodów którzy stawiają na STANCE lub DAPPER. Co to znaczy? Chodzi o ludzi którzy naprawiaja od pindrzają 😀 swoje bryki. Robią cambery i należą do jakiejś elitarnej grupy ludzi którzy zazwyczaj mają swoje logo grupowe lub poprostu szukaja naklejek które dodadzą smaku swoim bryką.

Na dzień dzisiejszy nastawiam się na ebay poniewarz jest to jeden z głównych kanałów sprzedarzy przez który mogę sprzedawać naklejki naprawde uwierz mi, cały świat jest w zasięgu ręki dzięki ebayowi. Plus fakt że ludzie ufają że jest to bezpieczny portal.

Wszelkie inne sposoby sprzedarzy przez internet mozna sobie odłożyć na półkę.

Twoja czy moja strona www nie ma takiego trafficu jak ebay. Tam ludzie idą strickte po dany towar. A niestety w google cięzko znaleźć produkt który jest na czyjejś stronie www. Ebayu nie przeskoczysz.

Jesli masz więcej pytań w temacie “Jak zarabiać na naklejkach” daj mi znać. Chętnie podyskutuje

to be continued…